Kiedy rozwód nie jest dopuszczalny? – negatywne przesłanki rozwodu (cz. I)

Negatywne przesłanki rozwodu

Z reguły jest tak, iż w przypadku, gdy pomiędzy małżonkami nastąpił zupełny i zarazem trwały rozkład pożycia, to stanowi to podstawę do udzielenia przez sąd rozwodu (zob. Wpis pt.: Kiedy otrzymam rozwód?). Od tej zasady istnieją jednak wyjątki, o których będzie mowa w tym oraz kolejnych wpisach.
Pierwszą z negatywnych przesłanek orzeczenia rozwodu – pomimo zaistnienia między małżonkami trwałego i zupełnego rozkładu pożycia – jest sytuacja, gdy orzeczenie rozwodu byłoby sprzeczne z dobrem wspólnych małoletnich dzieci małżonków i dobro to mogłoby wówczas ucierpieć (zob. art. 56 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego). Warto zaważyć, iż jest to również negatywna przesłanka do orzeczenia pomiędzy małżonkami separacji (zob. art. 611 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego). Kiedy zatem – z uwagi na tę właśnie negatywną przesłankę – małżonkowie nie otrzymają rozwodu?

Otóż wskazać należy, iż w praktyce rzadko zapadają wyroki, które „odmawiają” rozwodu (oddalają powództwo) z uwagi na dobro wspólnych małoletnich dzieci stron. Jest tak dlatego, że rozwód zazwyczaj nie pogarsza sytuacji małoletnich dzieci, gdyż usuwa on właśnie objawy wywierające negatywny wpływ na ich wychowanie, a towarzyszące rozkładowi pożycia, a ponadto rodzice rozwodzą się ze sobą, a nie ze swymi dziećmi, toteż nie zmienią po rozwodzie swego stosunku do nich, a ci z kolei, którzy nie troszczą się o dzieci, nie poprawią swych relacji z nimi pomimo odmowy orzeczenia rozwodu (zob. K. Flaga-Gieruszyńska, Ochrona dobra dziecka w postępowaniu odrębnym w sprawach małżeńskich [w:] M. Boratyńska (red.) Ochrona strony słabszej stosunku prawnego, LEX 2016).

Podkreślenia wymaga ponadto fakt, iż pojęcie „dobro dziecka” należy rozumieć holistycznie, nie ograniczając go tylko i wyłącznie do pogorszenia warunków ekonomicznych, w jakich będzie funkcjonowało dziecko po rozwodzie. Trafnie kwestię tę ujął Sąd Najwyższy w swym wyroku z dnia 17.12.1999 r. (III CKN 850/99), stwierdzając, że: „aspekt ekonomiczny będący następstwem orzeczenia rozwodu i akcentowanie pogarszania się sytuacji dzieci jedynie w tym finansowym kontekście, nie może samodzielnie i jednoznacznie przesądzać o tym, że dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków sprzeciwia się orzeczeniu rozwodu. Ustawowe pojęcie „dobro dziecka” wymaga każdorazowo oceny sytuacji wspólnych małoletnich dzieci z punktu widzenia przyszłego, to jest po rozwodzie, zaspokojenia ich potrzeb i to nie tylko za pomocą świadczeń o charakterze majątkowym, ale również i o charakterze niemajątkowym. W każdym, przeto procesie o rozwód małżonków mających wspólne małoletnie dzieci sądy zobowiązane są wnikliwie badać wpływ skutków rozwodu na dobro tychże dzieci i wyjaśniać swoją ocenę takiego hipotetycznego wpływu za pomocą odpowiednich dowodów”.  Ważne – oprócz warunków ekonomicznych – będą więc również  kwestie o charakterze uczuciowym, a ponadto sposób ukształtowania atmosfery domowej, możliwości rozwoju  i inne kwestie         nie mające charakteru majątkowego, które towarzyszą dziecku oraz kierunek, w jakim ulegną one zmianie na skutek ustania małżeństwa jego rozwodzących się rodziców (por. K. Flaga-Gieruszyńska, Ochrona dobra dziecka…).

Konkretne stany faktyczne, które uzasadniać będą zastosowanie omawianej przesłanki negatywnej rozwodu wskazał w uchwale z dnia 18.03.1968 r. (III CZP 70/66) Sąd Najwyższy: „Uszczerbku dla małoletnich dzieci można się dopatrzyć w orzeczeniu rozwodu, gdy istniejący stan faktyczny nie pozwala na rozstrzygnięcie o sytuacji dzieci w sposób zapewniający zaspokojenie ich potrzeb materialnych i moralnych co najmniej w takim zakresie, w jakim potrzeby te zaspokajane są obecnie. Dotyczy to zwłaszcza wypadków, w których wspólna piecza faktyczna obojga rodziców jest w ustalonych okolicznościach konieczna i w pewnym zakresie wykonywana, a istniejące pomiędzy małżonkami stosunki nie rokują szans utrzymania tego stanu rzeczy po rozwodzie. Za wnioskiem, że dobro dzieci ucierpi wskutek rozwodu, może przemawiać nieustępliwe stanowisko małżonków co do sposobu wykonywania w przyszłości władzy rodzicielskiej, a zwłaszcza domaganie się każdego z rodziców, by dzieci powierzono jemu z wyłączeniem wszelkiej ingerencji drugiego małżonka. Dotyczy to w szczególności wypadków, gdy istnieją podstawy do przewidywania, że utrzymanie status quo w stosunkach wzajemnych rodziców będzie dla ich małoletnich dzieci bardziej korzystne”.

Wszystko zależeć będzie zatem od konkretnej sytuacji, ale jak już wyżej wspomniano, sytuacje tego rodzaju (tj. że utrzymanie statusu quo w stosunkach wzajemnych rodziców będzie dla dzieci bardziej konieczne, czy wspólna piecza faktyczna obojga rodziców będzie w ustalonych okolicznościach konieczna, a nie jest możliwa do utrzymania po rozwodzie) należą w praktyce do rzadkości.

Dr Joanna Koczur

Dr Joanna Koczur

Prawnik, absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Po obronie pracy magisterskiej pt.: „Rola obrońcy w zakresie kontroli jakości materiału dowodowego w procesie karnym” uzyskała tytuł magistra prawa z wynikiem celującym. Po obronie rozprawy doktorskiej z zakresu kryminalistyki pt: „Czynniki wpływające na wypowiedzi świadków szczerych - aspekty kryminalistyczne” uzyskała tytuł doktora nauk prawnych. Autorka publikacji naukowych z zakresu kryminalistyki oraz procesu karnego, uczestniczka licznych konferencji naukowych poświęconych problematyce kryminalistycznej oraz karnistycznej.

- Profil - Więcej artykułów

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*