Obawa matactwa a stosowanie aresztu tymczasowego – część I

matactwo(1)

Kontynuując przegląd szczególnych przesłanek pozytywnych stosowania aresztu tymczasowego, który rozpoczęty został w poprzednim wpisie przyjrzyjmy się teraz kolejnej z nich – a mianowicie tzw. obawie matactwa oskarżonego. Art. 258 § 1 pkt. 2 k.pk. wskazuje na możliwość zastosowania tymczasowego aresztowania, gdy zajdzie uzasadniona obawa, że oskarżony będzie nakłaniał do składania fałszywych zeznań lub wyjaśnień albo w inny bezprawny sposób utrudniał postępowanie karne. Z kolei wobec oskarżonego zagrożonego surową karą pozbawienia wolności (górna granica to minimum 8 lat) lub skazanego na karę pozbawienia wolności wyższą niż 3 lata – obawa utrudniania prawidłowego toku postępowania karnego, która uzasadnia stosowanie środka zapobiegawczego, może wynikać także z faktu surowości grożącej oskarżonemu kary. Ustawodawca pragnie w ten sposób zapobiec ryzyku zaistnienia matactwa procesowego oskarżonego.

W języku potocznym matactwo oznacza postępowanie podstępne i nieuczciwe, mające na celu wprowadzenie kogoś w błąd. W języku prawnym oznacza ono z kolei bezprawne utrudnianie zbierania i utrwalania dowodów, polegające m. in. na nakłanianiu innych do składania fałszywych zeznań, niszczeniu bądź ukrywaniu dowodów, a także zacieraniu śladów przestępstwa czy tworzeniu fałszywych dowodów. W art. 258 § 1 pkt. 2 k.p.k. wyszczególniono wprost tylko jedną z postaci matactwa (nakłanianie do składania fałszywych zeznań lub wyjaśnień), pozostałe jego formy ujmując w niedookreślony i nie do końca ścisły zwrot: inne bezprawne utrudnianie postępowania karnego, co a priori stwarza ryzyko nadużyć. Jeżeli chodzi o nakłanianie do składania fałszywych zeznań lub wyjaśnień, to zgodnie z poglądami doktryny, może ono przybrać postać zwykłej perswazji, jak również groźby lub przemocy. O próbie wywierania wpływu na świadka lub oskarżonego może świadczyć także zachowanie konkludentne – tzn. jednoznacznie dające do zrozumienia, by przesłuchiwany złożył zeznania lub wyjaśnienia na jego korzyść. Oczywiście tego typu zachowania muszą być poparte konkretnymi dowodami. W tym zakresie słusznie Sąd Apelacyjny w Katowicach stwierdza w swym postanowieniu z dnia 11. 02. 2015r. (II AKz 72/15), że z samego faktu znajomości z pokrzywdzonym, czy też odmienności w treści wyjaśnień podejrzanego z treścią zeznań pokrzywdzonego, nie można automatycznie wyprowadzać wniosku co do możliwości podejmowania przez podejrzanego prób wpływania na jego zeznania, tym bardziej, że podejrzany nie przejawiał dotychczas tego rodzaju zachowań. Podzielić należy również pogląd, że sam fakt popełnienia przez sprawcę przestępstwa wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami nie może stanowić wystarczającej przesłanki do uznania, że zachodzi uzasadniona obawa, iż będzie nakłaniał do fałszywych zeznań lub wyjaśnień albo w inny bezprawny sposób utrudniał postępowanie karne (post. SA w Łodzi z 15 X 1996 r., II AKz 378/96).

Dr Joanna Koczur

Dr Joanna Koczur

Prawnik, absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Po obronie pracy magisterskiej pt.: „Rola obrońcy w zakresie kontroli jakości materiału dowodowego w procesie karnym” uzyskała tytuł magistra prawa z wynikiem celującym. Po obronie rozprawy doktorskiej z zakresu kryminalistyki pt: „Czynniki wpływające na wypowiedzi świadków szczerych - aspekty kryminalistyczne” uzyskała tytuł doktora nauk prawnych. Autorka publikacji naukowych z zakresu kryminalistyki oraz procesu karnego, uczestniczka licznych konferencji naukowych poświęconych problematyce kryminalistycznej oraz karnistycznej.

- Profil - Więcej artykułów

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*