Obawa matactwa a stosowanie aresztu tymczasowego – część II

matactwo2

Zanim wyjaśnimy, co rozumiane jest w doktrynie i orzecznictwie pod pojęciem „bezprawnego utrudniania postępowania w inny sposób”, warto podkreślić, jakie zachowania oskarżonego nigdy nie będą mogły być uznane za bezprawne utrudnianie postępowania. Do takich zachowań zaliczamy działanie oskarżonego mieszczące  się w ramach jego prawa do obrony oraz zagwarantowanych mu uprawnień procesowych, choćby miały one w pewien sposób utrudniać postępowanie, np. odmowa złożenia wyjaśnień lub odpowiedzi na pytanie, zmiana wyjaśnień, składanie wyjaśnień fałszywych, brak aktywności podczas badania przez biegłego, odmowa przyznania się do zarzucanych oskarżonemu czynów. Postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 5.02.2014r. wyraźnie to potwierdza – obawa matactwa uzasadniająca tymczasowe aresztowanie nie może być oparta tylko o to, że oskarżony nie przyznał się do części (czy wszystkich) zarzuconych mu czynów. Oskarżony ma prawo do obrony, które realizuje taką treścią swych wyjaśnień. Dolegliwości procesowe z tej przyczyny podważałyby to prawo. Również odmowa wydania dowodu lub wskazania miejsca ich ukrycia nie stanowić będzie bezprawnego utrudniania postępowania, gdyż stanowi przejaw prawa do obrony oraz wyraz zasady, iż oskarżony nie ma obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść.

Cóż więc oznacza enigmatyczne bezprawne utrudnianie postępowania? To na pewno zachowanie noszące po pierwsze znamię bezprawności (stanowi przestępstwo), a  po drugie podejmowane w celu utrudniania postępowania. W grę wchodzić tu mogą  bardzo różne zachowania, które polegają na niestosowaniu się do nałożonych na oskarżonego obowiązków procesowych lub utrudnianiu zbierania bądź utrwalania dowodów. Chodzi tu o takie wpływanie na źródła dowodowe, by nie mogły one przekazać zawartych w nich informacji. Do zachowań takich zaliczymy np.: brak reakcji oskarżonego na sądowe wezwanie celem przeprowadzenia określonej czynności, uniemożliwianie zatrzymania i doprowadzenia na daną czynność na skutek nieprzebywania w miejscu wcześniej wskazanym, niszczenie, ukrywanie lub fałszowanie dowodów, usuwanie dokumentacji księgowej, zacieranie śladów zbrodni.

Przesłanka zastosowania tymczasowego aresztowania, o której tu mowa zostanie spełniona, gdy zajdzie uzasadniona obawa powyżej  zachowań oskarżonego. Przy czym obawa ta musi być wskazana w uzasadnieniu sądu jako obawa realna i konkretna, a nie ogólna i abstrakcyjna. Musi ona wynikać z okoliczności faktycznych i opierać się na konkretnych dowodach. Decydująca jest tu postawa oskarżonego, którą przyjął podczas prowadzonego postępowania karnego. Zachowanie oskarżonego polegać może np. na grożeniu świadkom, fałszowaniu dokumentów czy jak często wskazuje się w literaturze – popełnieniu przestępstwa w zorganizowanej grupie przestępczej. To ostatnie budzi jednak moje wątpliwości, gdyż sam fakt popełnienia przestępstwa w zorganizowanej grupie przestępczej nie decyduje sam przez się, iż zachodzi uzasadniona obawa utrudniania postępowania przez oskarżonego, choć hipotetycznie pozostawanie oskarżonego na wolności nie ułatwi prowadzenia postępowania, to jednak nie wystarcza, by wypełnić przesłankę zastosowania tymczasowego aresztowania w postaci obawy matactwa procesowego. Podobnie zajmowanie przez oskarżonego wpływowego stanowiska nie może uzasadniać zastosowania tymczasowego aresztowania, choć potencjalnie fakt ten może deprymować świadków, którzy nie będą chcieli narazić się takiej osobie. W praktyce często się jednak zdarza, że sądy obawę matactwa w sprawie wywodzą jedynie z prawdopodobieństwa, że podejrzany mógłby nakłaniać świadków do fałszywych zeznań lub w inny sposób utrudniać postępowanie, co w żadnym wypadku nie spełnia kryteriów przepisu z art. 258 § 1 pkt. 2 k.p.k. – wszystko to bowiem opierać musi się na konkretnych dowodach.

Jeśli chodzi o to, w jaki sposób interpretuje się art. 258 § 2 k.p.k, to fakt, iż oskarżonemu realnie grozi surowa kara pozbawienia wolności (górna granica tej kary to 8 lat pozbawienia wolności) lub skazany został na karę pozbawienia wolności powyżej 3 lat powoduje, że Sąd może (lecz nie musi!) obawę matactwa oprzeć na samym tylko domniemaniu faktycznym, iż oskarżony będzie bezprawnie utrudniał postępowanie z uwagi na obawę przed surowością kary. Słusznie wskazuje Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w swym postanowieniu  z 24 listopada 2011r. (II AKz 498/11), iż w każdym innym wypadku niedopuszczalne jest stosowanie (dalsze stosowanie) tymczasowego aresztowania w oparciu jedynie o hipotetycznie zakładaną możliwość nakłaniania świadków do składania nieprawdziwych zeznań lub utrudniania przez oskarżonego postępowania w inny bezprawny sposób, chociażby prowadził on do tej pory tryb życia wskazujący na brak poszanowania dla obowiązującego porządku prawnego. Poza tymi warunkami, które określone są w art. 258 § 2 k.p.k., obawa matactwa (ucieczki, ukrywania się) zawsze musi być w niezbędnym stopniu uwiarygodniona w oparciu o ustalone do tej pory fakty procesowe. Fakty te i dowody wymagają wskazania oraz oceny ich procesowego znaczenia w uzasadnieniu postanowienia sądu stosującego (przedłużającego) tymczasowe aresztowanie.

 

 

 

 

 

Dr Joanna Koczur

Dr Joanna Koczur

Prawnik, absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Po obronie pracy magisterskiej pt.: „Rola obrońcy w zakresie kontroli jakości materiału dowodowego w procesie karnym” uzyskała tytuł magistra prawa z wynikiem celującym. Po obronie rozprawy doktorskiej z zakresu kryminalistyki pt: „Czynniki wpływające na wypowiedzi świadków szczerych - aspekty kryminalistyczne” uzyskała tytuł doktora nauk prawnych. Autorka publikacji naukowych z zakresu kryminalistyki oraz procesu karnego, uczestniczka licznych konferencji naukowych poświęconych problematyce kryminalistycznej oraz karnistycznej.

- Profil - Więcej artykułów

You may also like...

2 komentarze

  1. Czarek napisał(a):

    Ładnie. Czegoś chyba brakuje w tym zdaniu: „Przesłanka zastosowania tymczasowego aresztowania, o której tu mowa zostanie spełniona, gdy zajdzie uzasadniona obawa powyżej zachowań oskarżonego.”
    Mam pytanie co do tego fragmentu: „Poza tymi warunkami, które określone są w art. 258 § 2 k.p.k., obawa matactwa (ucieczki, ukrywania się) zawsze musi być w niezbędnym stopniu uwiarygodniona w oparciu o ustalone do tej pory fakty procesowe.” Czy zdaniem Autorki uzasadniona obawa ucieczki będzie uwiarygodniona przez fakt a) braku rodziny podejrzanego/oskarżonego, b) brak stałej pracy, brak działalności zawodowej. Wydaje się że okoliczności tego rodzaju wpływają na przywiązanie podejrzanego/oskarżonego do danego miejsca i jego ruchliwość, w konsekwencji skłonność do ucieczki. Może są jakieś orzeczenia w tej kwestii.

    • Joanna Koczur napisał(a):

      Witam Panie Czarku,
      bardzo dziękuję za wnikliwą lekturę artykułu i słuszną uwagę redakcyjną – korygując tę pisarską omyłkę, oczywiście powinno być: „uzasadniona obawa wyżej wymienionych zachowań oskarżonego”.
      Udzielając odpowiedzi na Pana pytanie – postanowienie Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 2 grudnia 1998 r. (sygn. akt II Akz 336/98) wskazuje, iż obawa ucieczki oskarżonego musi być konkretnie uzasadniona poprzez wskazanie konkretnych dowodów i okoliczności, z których wynikać będzie, iż oskarżony podejmie próbę ucieczki lub będzie się ukrywał – jako przykład takich zachowań można podać niezgłaszanie się oskarżonego na Policję czy opuszczanie miejsca zamieszkania bez zawiadomienia sądu. Sam fakt braku posiadania przez podejrzanego/ oskarżonego rodziny lub stałej pracy moim zdaniem nie uzasadnia wystarczająco obawy ucieczki oskarżonego, a jedynie określa jego sytuację życiową. Owszem – może to mieć wpływ na zwiększoną mobilność oskarżonego, bo przecież „nic go w danym miejscu nie trzyma”, jednak twierdzenie, że przełoży się to na jego skłonność do ucieczki jest wnioskiem zdecydowanie zbyt daleko idącym i nie znajdującym poparcia w żadnych konkretnych dowodach, o których mowa w powyższym orzeczeniu. Jednakże nie sposób nie wskazać tutaj budzącego spore wątpliwości i pozostającego w kolizji do w/w postanowienia – orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 13 lutego 2014 r. (sygn. akt II Akz 42/14), w którym sąd stwierdził, że osoby prowadzące tzw. koczowniczy (wędrowny) tryb życia, nie dysponujące lokalem mieszkalnym, ani nie wykonujące pracy, ani też nie utrzymujące bliskich więzi rodzinnych, mają znacznie większą łatwość i sposobność do zmiany miejsca swego pobytu – dlatego też obawa, że oskarżony ukryje się (…) jest poważna. Niczego nie zmienił w tym względzie fakt, iż oskarżony nigdy wcześniej nie podejmował takich zachowań. Takie podejście jest jak sądzę niewłaściwe i wymóg prawidłowego uzasadnienia obawy ucieczki nie został tu spełniony. Przesłanka tymczasowego aresztowania w postaci uzasadnionej obawy ucieczki jest więc rozumiana zbyt szeroko, a jej stosowanie często nie znajduje oparcia w żadnych dowodach.
      Pozdrawiam
      JK

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*