Sądy wciąż nieprzekonane do nowego SDE

sądy

Nieco tajemniczo brzmiący tytułowy SDE to nic innego niż skrót od systemu dozoru elektronicznego – czyli ogółu metod postępowania i środków technicznych służących do wykonywania dozoru elektronicznego, który polega na kontrolowaniu zachowań skazanego przebywającego poza zakładem karnym przy użyciu odpowiednich środków technicznych (m.in elektronicznych bransolet). W czasie odbywania kary w tym systemie skazany zobowiązany jest np. do przebywania we wskazanym przez sąd miejscu w wyznaczonym czasie, noszenia nadajnika oraz dbania o powierzone mu środki techniczne, udostępniania podmiotowi dozorującemu powierzone środki techniczne do kontroli, a także udzielania odpowiednim podmiotom wyjaśnień dotyczących przebiegu odbywania kary i wykonywania nałożonych obowiązków oraz stawiania się na wezwania sędziego, kuratora itd.

Nie sposób przecenić zalet, jakie posiada ten system odbywania kary przez skazanych. Nie tylko hołduje on zasadzie prymatu kar wolnościowych nad izolacyjnymi, ale również jest korzystny ze społecznego punktu widzenia, gdyż skazani za przestępstwa o lżejszym ciężarze gatunkowym nie są narażeni na tak wysoki stopień demoralizacji, jaki niesie ze sobą przebywanie w zakładzie zamkniętym. Ponadto nie można też pominąć finansowych skutków stosowania dozoru elektronicznego – jest on bowiem znacznie, bo aż dziesięciokrotnie (!) tańszy dla nas – podatników. Z danych opublikowanych przez Ministerstwo Sprawiedliwości wynika, że miesięczny koszt obsługi skazanego w systemie dozoru elektronicznego wynosi ponad 300 zł, z kolei miesięczny koszt utrzymania skazanego przebywającego w zakładzie karnym to niespełna 3000 zł.
W obowiązującym do dnia 30 czerwca 2015 r. stanie prawnym system dozoru elektronicznego stanowił jedynie formę wykonywania kary pozbawienia wolności. Stosowany jest już od 2009 r. i można powiedzieć, że system ten jako taki zdał egzamin, gdyż zbudowano pod niego bardzo solidne fundamenty w postaci odpowiedniego zaplecza technicznego oraz praktyki orzeczniczej. Nowela lipcowa, która odwróciła dotychczasową strukturę kar na rzecz kar wolnościowych, wprowadziła też dość istotne zmiany w zakresie omawianej instytucji. Ustawę o wykonywaniu kary pozbawienia wolności w warunkach dozoru elektronicznego zastąpiono wpisaniem dozoru elektronicznego:

  • w system kar – jednakże już nie jako forma wykonywania kary pozbawienia wolności, lecz jako jedna z form kary ograniczenia wolności.
  • w system środków karnych – jako sposób wykonywania zakazu zbliżania się do określonych osób oraz zakazu wstępu na imprezy masowe.
  • jako jednego ze środków zabezpieczających.

Widać zatem, że obecnie dozór elektroniczny może być znacznie szerzej stosowany, co należy ocenić pozytywnie. Biuro Dozoru Elektronicznego podaje, iż system jest bardzo dobrze przygotowany do ewentualnej obsługi większej liczby skazanych. Fakt poszerzenia możliwości zastosowania tej formy wykonywania kary nie znalazł jednak do dziś poparcia wśród sędziów, którzy od dnia 1 lipca 2015r. raptem kilkakrotnie go zastosowali. Oznaczać to może, że sądy nie przystosowały się jeszcze w pełni do nowych przepisów, lecz z drugiej strony w grę wchodzić może również wada w sposobie uregulowania tej instytucji. Zauważmy bowiem, że poprzednio dozór elektroniczny stanowił formę wykonywania kary pozbawienia wolności – zresztą bardzo atrakcyjną formę. Obecnie stanowi z kolei m.in. sposób wykonywania kary ograniczenia wolności, który np. obok potrącania wynagrodzenia za pracę jawi się jako znacznie mniej atrakcyjny dla skazanych. W związku z tym już nie będą oni w takim stopniu, jak dotąd zabiegać o zastosowanie wobec nich dozoru elektronicznego. Dlatego też pojawiają się głosy optujące za zmianą znowelizowanych przepisów dotyczących SDE.

Dr Joanna Koczur

Dr Joanna Koczur

Prawnik, absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Po obronie pracy magisterskiej pt.: „Rola obrońcy w zakresie kontroli jakości materiału dowodowego w procesie karnym” uzyskała tytuł magistra prawa z wynikiem celującym. Po obronie rozprawy doktorskiej z zakresu kryminalistyki pt: „Czynniki wpływające na wypowiedzi świadków szczerych - aspekty kryminalistyczne” uzyskała tytuł doktora nauk prawnych. Autorka publikacji naukowych z zakresu kryminalistyki oraz procesu karnego, uczestniczka licznych konferencji naukowych poświęconych problematyce kryminalistycznej oraz karnistycznej.

- Profil - Więcej artykułów

1 Response

  1. Bardzo interesujący wpis. Ciekawe jak Sądy zaczną stosować nowe przepisy po tym jak się już zaczną sprawy „z nowej procedury”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*